Waikiki zyskał nowy wymiar luksusu: ka la'i to raj dla miłośników hilton honors!
Zapomnij o utartych schematów! Honolulu, tętniące życiem miasto, znane z imponujących wieżowców, zabytków i oszałamiających plaż, skrywa prawdziwą perełkę dla zwolenników luksusowych wakacji. Waikiki, ikona hawajskiego raju, przyciąga rzesze podróżnych, ale znalezienie idealnego miejsca na pobyt wśród setek hoteli może być wyzwaniem. Na szczęście, dla członków Hilton Honors, a także tych, którzy szukają poczucia domu pełnego udogodnień, istnieje rozwiązanie: Ka La'i Waikiki Beach, LXR Hotels & Resorts.
Nowa era luksusu w sercu waikiki
Po metamorfozie wartiej 100 milionów dolarów, dawne Trump International Hotel Waikiki zyskał zupełnie nowy wygląd, stając się pierwszym hotelem LXR w Hawajach w portfolio Hilton. Najlepsze? Można go zarezerwować za punkty Hilton Honors! To prawdziwa okazja dla poszukujących wyjątkowych doświadczeń.
Miałem szczęście być jednym z pierwszych gości w odnowionym hotelu (choć remont trwał etapami, hotel pozostał otwarty). Po odkurzeniu pyłu, mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że Ka La'i to kwintesencja luksusowego pobytu w stylu apartamentowym, zaledwie kilka kroków od plaży w Waikiki. Pierwsze wrażenie? Po prostu obezwładniające!
Wnętrza hotelu, zaprojektowane przez utalentowanych artystów, łączą nowoczesny design z hawajskim klimatem. Miękkie zielenie nawiązujące do bujnej roślinności wyspy, lawowe kamienie i ciemne drewno – wszystko to tworzy niepowtarzalną atmosferę. Ale to nie design robi największe wrażenie, a niezwykle przyjazny personel, który traktuje gości jak rodzinę od momentu przyjazdu aż po pożegnanie.
Hotel tętni życiem - rodziny z całego świata pluskają się w basenie infinity, pary szukają romantyzmu, grupy przyjaciół bawią się w najlepsze. To prawdziwy mikrokosmos kosmopolitycznego Honolulu, idealne miejsce do obserwacji ludzi.
Choć większość prac remontowych dobiegła końca, tutaj i tam widać jeszcze drobne prace wykończeniowe, ale nic, co przeszkadzałoby w komfortowym pobycie. Wręcz przeciwnie – dla takiego maniaka hoteli jak ja, oglądanie ostatnich detali to prawdziwa przyjemność!

Apartamenty, które zachwycają
Ka La'i to unikalne miejsce, gdzie większość apartamentów jest własnością prywatnych osób. Oferują one szeroką gamę opcji, od studiów z aneksem kuchennym po dwu- i trzy-sypialniane apartamenty z pełnym wyposażeniem, balkonami i przestronnymi salonami.
Pobyt w apartamencie z jedną sypialnią był niemal dwukrotnie większy niż moje mieszkanie w Nowym Jorku! Już przy wejściu czekała oddzielna łazienka, szafa właściciela (zablokowana, oczywiście) i w pełni wyposażona kuchnia, z lodówką, płytą grzewczą, piekarnikiem, zmywarką i barem. Choć nie planowałem gotować, wyobrażam sobie, jak fajnie byłoby przygotować posiłek dla rodziny i spożyć go przy dużym stole jadalnym.
W salonie znajdował się dodatkowy aneks, mała kanapa i biurko. Niektóre apartamenty oferują dodatkowe łóżka w tej przestrzeni, co jest idealne dla większych grup.
Salon był niezwykle komfortowy, z wygodną kanapą, stolikami kawowymi, dwoma fotelami i pięknym, inspirowanym Hawajami meblem RTV. Niestety, hotel wciąż aktualizuje technologię „Connected Room”, która umożliwia strumieniowanie, ale filmy są dostępne na żądanie za dość wysoką cenę – 24,99 dolara. Trochę irytujące było oglądanie Netflixa na małym iPadzie, mając pod ręką tak ogromne telewizory.
Wspaniały salon zachwycał również świetnym smakiem w doborze elementów dekoracyjnych, od koralowych lamp po teksturowane poduszki i ceramikę – czuć tu prawdziwy klimat Hawajów.
Za zamkniętymi drzwiami czekała komfortowa sypialnia z widokiem na ocean. Poduszki były absolutnie idealne, a okna od podłogi do sufitu oferowały niesamowite widoki. Wieczorem personel przygotowywał kapcie i zamykał zasłony, aby zapewnić spokojny sen.
Do sypialni przylegała luksusowa łazienka w stylu spa, z kamiennymi elementami, regulowanym oświetleniem i moją ulubioną udogodnieniem hotelowym: grzaną poduszką toaletową w stylu japońskim. Kolejnym luksusem były mydła i szampony Byredo Mojave Ghost. Dodatkowo, woda leci z idealnym ciśnieniem, co sprawia, że każda kąpiel jest jak sen.
W apartamencie znajdowała się również garderoba i pralka z suszarką, wyposażona w detergent i arkusze suszarki. (I jak można się spodziewać, jako dziennikarz podróżniczy, skorzystałem z tego w pełni!).
Dwa prywatne balkony (lanais) to idealne miejsce, aby usiąść i obserwować świat. Wszystkie te udogodnienia sprawiają, że pobyt w Ka La'i jest niezwykle komfortowy i praktyczny. A mniejsze apartamenty prezentują się równie dobrze. Jeśli szukacie miejsca na dłuższy pobyt na Hawajach, gdzie można zarabiać i wydawać punkty, to Ka La'i Waikiki Beach to prawdopodobnie najlepszy wybór.

Kulinarna podróż po hawajach
Hotel oferuje trzy restauracje, stworzone przez szefa kuchni Yoshi Ohata, a także room service i restaurację przy basenie. Na szczęście, mój wiecznie burczący żołądek dał mi okazję do przetestowania wszystkich!
The Kini Room to restauracja częściowo otwarta, w której serwowane są nowoczesne dania kuchni hawajskiej z wpływami globalnymi. Na lunch zamówiłem dwa razy bento box (38 dol.) z kurczakiem katsu, zupą miso, ryżem, sałatą, hawajskim poke z tuńczyka i butter mochi. Kurczak był idealnie chrupiący i lekki, a wszystkie inne smakołyki syciły mnie do syta.
Na kolację wybrałem edamame i pierożki grzybowe (19 dol.) z truflą ponzu i zieloną cebulką, oraz miskę umami-rich zupy z kraba miso (16 dol.) pełną odnóg kraba i grzybów. Jako danie główne zamówiłem pyszną i płatkową dorsza yuzu miso (45 dol.) z glazurą miso, szpinakiem szparagowym, finger limes, rzodkiewką wodną i pesto z imbiru i szczypiorku, a także zalecany ogon homara (20 dol.).
Na deser zamówiłem sygnaturową kreację hotelu: Kini Kini pie (20 dol.) – rodzaj zamrożonego eksplozji smaków, składającego się z lokalnych przysmaków, takich jak kawa Kona, ube i lody waniliowe, całość posypana karmelizowanymi orzechami makadamia, solonym karmelem i sosem czekoladowym na kruchej kruszce z galaretki. To jeden z najlepszych deserów, jakie jadłem w życiu!
Restauracja jest piękna, jedzenie pyszne, a obsługa, zwłaszcza dzięki Sally, gwiazdowej kelnerce, fenomenalna.
Muse Lounge to piękna przestrzeń w lobby, idealna na drinka, zwłaszcza o zachodzie słońca. Dzięki otwartej przestrzeni można podziwiać piękne widoki, delektując się koktajlem lub lokalnym piwem w nowoczesnym, artystycznie zaprojektowanym miejscu.
Bar oferuje różnorodne koktajle, takie jak Ilikea Mai Tai (22 dol.) z sorbetem ananasowo-bacardi, a także drinki inspirowane innymi hotelami LXR na całym świecie. Na moją