Wyścig punktów: chase sapphire preferred i niezapomniane podróże!

Brian Kelly, założyciel The Points Guy, postawił na sprawdzian swoich kolegów, aby zobaczyć, kto potrafi najlepiej wykorzystać korzyści płynące z karty Chase Sapphire Preferred® i zaplanować podróż, która zachwyci Instagrama. Stawka? Kolejne punkty i chwila sławy!

Dwóch reporterów, jedna misja: jak wykorzystać punkty do ekstremum

Tanner Saunders, nasz senior hotel reporter, i Lyndsey Matthews, doświadczona redaktor podróżnicza, stanęli do rywalizacji. Zadanie wydawało się proste: spędzić 150 000 punktów Chase Ultimate Rewards, zrealizować tematy podróży wybrane losowo i stworzyć niezapomniane wrażenia. Ale diabeł, jak to zwykle bywa, tkwił w szczegółach.

Reguły były jasne: losowy temat podróży, idealne zdjęcia na Instagrama i przede wszystkim – efektywne wykorzystanie punktów i korzyści karty. I tak rozpoczęła się ta niezwykła podróż.

Lyndsey: nowozelandzkie szczyty i smak przygody

Lyndsey: nowozelandzkie szczyty i smak przygody

Lyndsey, z ostatecznym tematem: las deszczowy, cud świata i jedzenie, którego nigdy nie próbowała, postanowiła zmierzyć się z Nową Zelandią. Wybrała Milford Sound, fjord uznawany przez niektórych za ósmego cudu świata. Bilety lotnicze do Auckland za 63 083 punkty i nocleg w luksusowym Park Hyatt Auckland za 25 000 punktów to tylko początek.

Kolejnym krokiem było przelot do Queenstown za 19 440 punktów, gdzie czekał ją Sofitel Queenstown Hotel & Spa. Jednak prawdziwą przygodą okazał się lot widokowy nad Milford Sound i kajakowanie pod wodospadem Stirling Falls. Nie zabrakło również adrenaliny dzięki canyoningowi i przejażdżce na quadach z widokiem na Lake Wakatipu.

Co ciekawe, Lyndsey sprytnie wykorzystała roczny kredyt hotelowy Chase Travel, oszczędzając dodatkowe środki. I choć rywalizacja była zacięta, Lyndsey nie zapomniała o lokalnych smakołykach, poznając smak nowozelandzkich ostryg i wina na wyspie Waiheke.

Tanner: maroko i magia agafayu

Tanner: maroko i magia agafayu

Tanner, z kolei, wylosował klimat pustynny i pobyt w hotelu z listy marzeń. Jego wybór padł na Maroko, a konkretnie na Marrakech i pustynię Agafay. Wykorzystał 37 618 punktów na bilet lotniczy z postojem w Madrycie, gdzie zdołał spędzić noc w legendarnej The Madrid Edition. Hotel po prostu urzekł!

Marrakech otworzył przed nim bramy do labiryntu suków, gdzie nauczył się robić własne buty od lokalnego rzemieślnika. Nie zabrakło również wizyty w Saida Berber House, gdzie uczestniczył w warsztatach gotowania tradycyjnych dań. A nocleg w Hotel Izza za 41 300 punktów zapewnił mu komfort i bliskość serca miasta.

Tanner, jak prawdziwy hotelowy ekspert, nie mógł przegapić noclegu w Kasbah Agafay Hotel & Spa na pustyni Agafay – za 35 440 punktów. Przejażdżka na quadach po wydmach i lekcja kultury od Berberów dopełniły tego niezwykłego doświadczenia.

Werdykt: tanner zwycięża!

Werdykt: tanner zwycięża!

Brian Kelly, po zapoznaniu się z relacjami i zdjęciami z obu podróży, ogłosił zwycięzcę: Tannera! Jego kreatywne wykorzystanie rocznego kredytu hotelowego, połączenie luksusu z autentyczną kulturą marokańską i dbałość o detale sprawiły, że wygrał ten emocjonujący wyścig punktów. Lyndsey również pokazała swoją klasę, tworząc niezapomnianą przygodę w Nowej Zelandii.

Ta rywalizacja udowodniła, że z kartami kredytowymi i odrobiną sprytu można spełniać marzenia podróżnicze, a punkty mogą być prawdziwym kluczem do niezapomnianych wrażeń. I tak, kolejne 150 000 punktów czeka na Tannera!